Niemowlęta w Chrystusie umierają

Przybliżony czas czytania: 7 minut.

Oto bowiem stworzę nowe niebiosa i nową ziemię i nie będą wspominane pierwsze rzeczy ani nie przyjdą na myśl. Lecz weselcie się i radujcie na wieki wieków z tego, co ja stworzę, bo oto stworzę Jerozolimę radością i jej lud weselem. I będę się radować z powodu Jerozolimy i weselić z powodu mojego ludu, a nie będzie już słychać w nim głosu płaczu ani narzekania. Nie będzie tam już ani niemowlęcia żyjącego tylko kilka dni, ani starca, który by nie dożył swoich dni, bo dziecko umrze jako stuletni, ale grzesznik, choćby miał i sto lat, będzie przeklęty” Iz 65:17-20.

baby children cute dress

Jezus przekazał Janowi podobnie brzmiącą treść. Chciałbym tutaj zwrócić twoją uwagę na aspekt śmierci.

Potem zobaczyłem nowe niebo i nową ziemię. Pierwsze niebo bowiem i pierwsza ziemia przeminęły i nie było już morza. A ja, Jan, zobaczyłem święte miasto, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak oblubienica przyozdobiona dla swego męża. I usłyszałem donośny głos z nieba: Oto przybytek Boga jest z ludźmi i będzie mieszkał z nimi. Oni będą jego ludem, a sam Bóg będzie z nimi i będzie ich Bogiem. I otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie ani smutku, ani krzyku, ani bólu nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. A zasiadający na tronie powiedział: Oto wszystko czynię nowe. I powiedział do mnie: Napisz, bo te słowa są wiarygodne i prawdziwe. (…) I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani ten, kto popełnia obrzydliwość i kłamstwo, tylko ci, którzy są zapisani w księdze życia Baranka” Obj 21:1-5, 27.

Dostrzegasz sprzeczność?!

Izajasz na nowej ziemi i niebie zobaczył śmierć! Jan na tym samym, ostatnim etapie objawienia Bożego, śmierci nie widzi! Jedną z popularnych interpretacji proroctwa Izajasza jest twierdzenie, że śmierć tam opisana dotyczy literalnego tysiącletniego królestwa Jezusa, które będzie założone w naszej przyszłości. Ma być to etap przejściowy między dzisiejszym światem, a światem życia wiecznego. Życie na nim ma się wydłużać, stąd stulatkowie będą młodzi jak niemowlęta. Tymczasem w tym fragmencie proroctwa nie ma mowy o tysiącleciu, nie ma dowodu na to, że prorocy z wersetu na werset skaczą między królestwami, raz pisząc o milenium, raz o nowym niebie i ziemi. Słowa spisane przez Jana i Izajasza są zbieżne, jednorodne, paralelne. Ponieważ Biblia nie dopuszcza sprzeczności (i nie ma tu błędu w tłumaczeniu na język polski), na śmierć należy spojrzeć w szerszym kontekście niż tylko biologicznego zakończenia funkcji życiowych. Interpretacje o wymiarze duchowym są bliższe prawdy. Zobaczmy, co dokładnie widzieli prorocy.

Czy można pogodzić brak śmierci zapisany u Jana ze śmiercią przybliżoną przez Izajasza? Oczywiście, że można, bardzo łatwo to odczytać. Kto nie zaznaje śmierci? Ci, co są w Nowej Jerozolimie! Widzisz to z powyższych tekstów? „W nowym mieście nie będzie już śmierci” i „w Jerozolimie nie będzie niemowlęcia, ani grzesznika„. Nowa Jerozolima jest niebiańskim miastem zamieszkanym przez tych, co są zapisani w księdze życia Boga. Na nowym niebie i ziemi do Jerozolimy (do braku śmierci) nie wchodzą symboliczni starcy, czyli w tym przypadku grzesznicy –  to dla chrześcijan dość oczywiste. A kim są niemowlęta?

A był pewien człowiek z faryzeuszy, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Przyszedł on do Jezusa w nocy i powiedział: Mistrzu, wiemy, że przyszedłeś od Boga jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić tych cudów, które ty czynisz, gdyby Bóg z nim nie był. Odpowiedział mu Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć królestwa Bożego. Nikodem zapytał go: Jakże może się człowiek narodzić, będąc stary? Czy może powtórnie wejść do łona swojej matki i narodzić się? Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, jest ciałem, a co się narodziło z Ducha, jest duchem. Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić” J 3:1-7.

W tym czasie Jezus powiedział: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te sprawy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je niemowlętom. Tak, Ojcze, gdyż tak się tobie upodobało. Wszystko zostało mi dane od mego Ojca i nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić” Mt 11:25-27.

Jak nowo narodzone niemowlęta pragnijcie czystego mleka słowa Bożego, abyście dzięki niemu rośli; Jeśli tylko zakosztowaliście, że Pan jest dobry. Zbliżając się do niego, do kamienia żywego, odrzuconego wprawdzie przez ludzi, ale przez Boga wybranego i drogocennego; I wy sami, jak żywe kamienie, jesteście budowani w duchowy dom, stanowicie święte kapłaństwo, aby składać duchowe ofiary, przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa. Dlatego mówi Pismo: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony” 1P 2:2-6.

Ale gdy przyjdzie to, co doskonałe, wtedy przeminie to, co jest cząstkowe. Dopóki byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, rozumiałem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Lecz gdy stałem się mężczyzną, zaniechałem tego, co dziecięce. Teraz bowiem widzimy w zwierciadle, niewyraźnie, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznaję cząstkowo, ale wtedy poznam tak, jak jestem poznany. A teraz trwają wiara, nadzieja, miłość, te trzy. Z nich zaś największa jest miłość. (…) Bracia, nie bądźcie dziećmi w rozumieniu, ale bądźcie dziećmi w złośliwości, a w rozumieniu bądźcie dojrzali” 1Kor 13:10-13, 14:20.

Każdy bowiem, kto żywi się tylko mlekiem, jest niewprawny w słowie sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem. Natomiast pokarm stały jest dla dorosłych, którzy przez praktykę mają zmysły wyćwiczone do rozróżniania dobra i zła” Hbr 5:13-14.

Chrześcijanom nie powinno być obce pojęcie narodzenia się na nowo. To doznanie duchowe. Nawet „mając sto lat” można nawrócić się i stać się dzieckiem Bożym, rzeczonym niemowlęciem! Żyjemy na nowym niebie i ziemi, poza miastem są niemowlęta w Chrystusie. Na nowym niebie i ziemi stu lat „dożywają przeklęci” niewierni, miłujący grzech, a nie Boga – oni także są poza murami niebiańskiej Jerozolimy.

Przez to Duch Święty pokazuje, że jeszcze nie została otwarta droga do Miejsca Świętego, dopóki istnieje pierwszy przybytek” Hbr 9:8 (BT).

Zresztą i my, wierzący, choć posiadamy Ducha Świętego jako przedsmak przyszłej chwały, również ciężko wzdychamy, czekając na dzień pełnego wejścia do Bożej rodziny i na odkupienie naszych ciał” Rz 8:23 (BSŻ).

O to zbawienie wywiadywali się i badali je prorocy, którzy prorokowali o przeznaczonej dla was łasce. Badali oni, na jaką i jakiego rodzaju porę wskazywał Duch Chrystusa, który był w nich, przepowiadając cierpienia, które miały przyjść na Chrystusa i mającą potem nastąpić chwałę. Zostało im objawione, że nie im samym, lecz nam służyły sprawy wam teraz zwiastowane przez tych, którzy wam głosili ewangelię przez Ducha Świętego zesłanego z nieba. W te sprawy pragną wejrzeć aniołowie. Dlatego przepaszcie biodra waszego umysłu i bądźcie trzeźwi, pokładając doskonałą nadzieję w łasce, która będzie wam dana przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Jak posłuszne dzieci nie ulegajcie pożądliwościom, jakie władały wami wcześniej, w czasie waszej nieświadomości” 1P 1:10-14.

Abyśmy już nie byli dziećmi miotanymi i unoszonymi każdym powiewem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp prowadzący na manowce błędu” Ef 4:14.

Patrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi. Dlatego świat nas nie zna, bo jego nie zna. Umiłowani, teraz jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Wiemy jednak, że gdy on się objawi, będziemy podobni do niego, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest. (…) Każdy, kto się narodził z Boga, nie popełnia grzechu, bo jego nasienie w nim pozostaje i nie może grzeszyć, gdyż narodził się z Boga. Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabła: Każdy, kto nie czyni sprawiedliwości, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata. To jest przesłanie, które słyszeliście od początku, że mamy się wzajemnie miłować.” 1J 3:1-2, 9-11.

Jeśli wierzymy, że w ziemskiej Jerozolimie, na terenie dzisiejszego Izraela, nadal stoi przybytek, to droga do niebiańskiej świątyni, do Jezusa Chrystusa, jest dotąd niedostępna dla wiernych. Jeśli natomiast wiemy, że przybytek spłonął w roku 70-tym, to wejście do miejsca świętego jest otwarte. Czyli, jeśli mamy wiarę, że Pan nie wrócił, to nie możemy mieć przekonania, że już weszliśmy do Nowej Jerozolimy. A jeśli wierzymy, że Jezus wrócił, to i świątynia – będąca „nie z tego świata” – jest dostępna. Wszystko spoczywa w świadomości dziecka Bożego i oczywiście działania Ducha Świętego, który pozwala na to poznanie. Szybki powrót Pana, w pokoleniu apostolskim, jest najczęściej poruszanym tematem w Nowym Testamencie, nie można tego nie zauważyć żyjąc Słowem Bożym! Chrześcijanin będący na stałym pokarmie („wprawiony w słowie sprawiedliwości„) i widzący zrealizowane obietnice Zbawiciela, za życia już wie, gdzie jest! Dojrzali w Chrystusie, „przemienieni” i „pochwyceni w obłoki „, są w Nowej Jerozolimie.

Nawrócenie tuż przed śmiercią fizyczną może okazać się zbyt krótkim czasem, aby wejść do wiecznego miasta w niebie, ponieważ „nie ma tam niemowlęcia żyjącego tylko kilka dni„. Niech nikt nie będzie jak dziecko pijące mleko, by uniknąć miotania ludzkimi naukami, które „prowadzą na manowce błędu„! Bądźmy dojrzali, świadomi „czym” jesteśmy. Proście o usynowioną świadomość i obleczenie się w chwałę, którą ma Jezus. „Co narodziło się z Ducha, jest duchem„!

Nie każdy, kto mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto wypełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie” Mt 7:21.