Trzykrotność dla trynitarian

Przybliżony czas czytania: 5 minut.

Wszechświat jaki znamy jest uporządkowany, więc trójca na pewno istnieje – argumentują trynitarianie. To założenie, aniżeli wynik egzegezy biblijnej, ale pochylić się nad tym nie zaszkodzi.

tree branch covered with frosted ice

Z pierwszą częścią zdania się zgadzam, wszechświat, Ziemia, życie są uporządkowane logicznie, wszystkim rządzą prawa natury nadane i utrzymywane przez Boga. Skąd jednak wniosek trynitarian, że Bóg musi być w trzech postaciach? Ponieważ jak mówią wszystko jest poznane za sprawą trzech czynników: materii (gazowej, ciekłej, stałej), czasu (przeszłości, teraźniejszości, przyszłości) i przestrzeni (wysokości, szerokości, głębokości). Nie miałem jednak satysfakcji usłyszeć lub przeczytać dowodu wspartego wycinkiem z Biblii. Ta wydawałoby się logiczna struktura wnioskowania znalazłaby również swoje uzasadnienie w binitarianiźmie (opartej na osobach/tytułach Ojca i Syna i Ich formie Ducha). Przypuszczam, że nawet większość kościołów unitariańskich nie miałaby kłopotu wpisać się w tą argumentację trynitarian, tylko po co, skoro tego nie broni się Biblią?! Jezus nigdzie nie wspomniał, że jest wysokością, Ojciec szerokością, a Duch konkretnie głębokością. A może Bóg sam z siebie w trójcy jest jedynie głębokością, a ta sama głębokość Ducha Go bada? Ale czy Duch jest w ogóle materialny, by miał długość, głębokość i szerokość? Raczej nie, poniższy opis ma wymiar duchowy, a nie materialny.

Ale głosimy, jak jest napisane: Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało, ani nie wstąpiło do serca człowieka, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują. Nam zaś Bóg objawił to przez swojego Ducha. Duch bowiem bada wszystko, nawet głębokości Boga” 1Kor 2:9-10.

Mimo wszystko znalazłem kilka cytatów marnie aspirujących do trynitarnej apologetyki. Wydaje się, że w kwestii przestrzennej, można wysnuwać jakieś wnioski z dwóch fragmentów Nowego Testamentu. Najpierw przestrzeń.

Aby według bogactwa swej chwały sprawił, żeby wasz wewnętrzny człowiek był utwierdzony mocą przez jego Ducha; Aby Chrystus przez wiarę mieszkał w waszych sercach, abyście zakorzenieni i ugruntowani w miłości; Mogli pojąć wraz ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość, długość, głębokość i wysokość; I poznać miłość Chrystusa, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali napełnieni całą pełnią Boga” Ef 3:16-19.

Miasto ma kształt czworoboku, a jego długość jest taka sama jak i szerokość. I wymierzył miasto trzciną na dwanaście tysięcy stadiów. Jego długość, szerokość i wysokość są równe” Obj 21:16.

Uważajcie, żeby was ktoś nie obrócił na własną korzyść przez filozofię i próżne oszustwo, oparte na ludzkiej tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie. Gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia Bóstwa” Kol 2:8-9.

Fragment z Efezjan jest wybitnie duchową metaforą poznania Pana, doświadczenia miłości większego niż jakiekolwiek ludzkie uczucie i odkrycie. Księga Objawienia opisuje miasto świętych, referencji do świątyni można szukać w Starym Testamencie.

Przed miejscem najświętszym, które miało dwadzieścia łokci długości i dwadzieścia łokci wysokości, a które kazał pokryć szczerym złotem, kazał ustawić ołtarz z drzewa cedrowego” 1Krl 6:20.

Dowiedzieliśmy się, że Jezus jest cielesnym obrazem Boga, i że to powinno być naszym dążeniem.

Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży w was mieszka? A jeśli ktoś niszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg, bo świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście. (…) A co za porozumienie między świątynią Boga a bożkami? Wy bowiem jesteście świątynią Boga żywego, tak jak mówi Bóg: Będę w nich mieszkał i będę się przechadzał w nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem” 1Kor 3:16-17,

A co za porozumienie między świątynią Boga a bożkami? Wy bowiem jesteście świątynią Boga żywego, tak jak mówi Bóg: Będę w nich mieszkał i będę się przechadzał w nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem” 2Kor 6:16.

Nowe Jeruzalem przekracza wymiary i bogactwo jakiegokolwiek miasta zbudowanego ludzkim wysiłkiem, nie ma ono materialnej świątyni, bo świątynią jest „Bóg Wszechmogący i Baranek” i oświetla je „chwała Boga„, zaś źródłem („lampą„) jest Jezus (Obj 21).

Aby okazać w przyszłych wiekach przemożne bogactwo swojej łaski przez swoją dobroć względem nas w Chrystusie Jezusie. Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga. Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił. Jesteśmy bowiem jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg wcześniej przygotował, abyśmy w nich postępowali” Ef 2:7-10.

Olbrzymi czworobok jest łatwy do wyobrażenia, dlaczego Bóg miałby w opisie bogactwa swojej łaski stosować jeden, dwa, albo jakieś nieznane wymiary? Trzy zawsze wskazują na głębię, na to co jest w środku. Nie widzę powodu, by którąkolwiek wartość przypisać osobom trójcy nie ma w tym biblijnego odwołania. Te odwołanie może rodzić sens tylko wówczas, jeśli dokona się założenia, że trójca istnieje. Ale założenia to nie dowód. Poza tym, jeśli to prawda, dlaczego opisane Boże miasto nie jest piramidą o podstawie trójkąta. I co z czterema podstawowymi kierunkami świata, dzięki którym Bóg pozwolił się nam orientować? Dlaczego Bóg nie zaprojektował trzech kierunków? Był niekonsekwentny w uporządkowaniu trójcy?! Chyba trzeba założyć, że trzy bramy w Biblii to trójca, a nawet cztery trójce.

Od wschodu trzy bramy, od północy trzy bramy, od południa trzy bramy i od zachodu trzy bramy” Obj 21:13.

Czas. W Objawieniu są przestawione wszystkie czasy.

Jan do siedmiu kościołów, które są w Azji. Łaska wam i pokój od tego, który jest i który był, i który ma przyjść, i od siedmiu Duchów, które są przed jego tronem. (…) Każde zaś z tych czterech stworzeń miało po sześć skrzydeł dokoła, a wewnątrz były pełne oczu. I bez odpoczynku, dniem i nocą mówią: Święty, święty, święty, Pan Bóg Wszechmogący, ten, który był i który jest, i który ma przyjść” Obj 1:4, 4:8.

W sensie, że jak?! Osoba Ojca jest od przeszłości, osoba Ducha od teraźniejszości, a osoba Jezusa od przyszłości (bo On jeszcze nie pojawił się na scenie?), albo w innej konfiguracji?

Materia. Cóż tu wybrać? Protestanci lubią powoływać się na przykład wody w trzech stanach skupienia. Lód symbolizuje Ojca, woda płynna Jezusa, para wodna Ducha? Ale dylemat będzie podobny jak ten dotyczący czasu i przestrzeni. Model binitariarny nie opiera swego dogmatu na poszlakach i założeniach, ale jeśli dla trynitarian ten zdawałoby się racjonalny (ale niekonsekwentny) argument jest słuszny, to ja też mogę opisać Boga Ojca jako lód, Synu Bożemu przyporządkować wodę w stanie ciekłym, zaś duchowi to, co najtrudniej dostrzegalne – parę. Jednak nie potrzebuję porównań, gdyż traktuję naturę Ojca i Syna w duchu Biblii, nie jako coś co zamraża mi serce, albo zwykle ze mnie wyparowuje.

Lecz kto by pił wodę, którą ja mu dam, nigdy nie będzie pragnął, ale woda, którą ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu” J 4:14.

Czy binitarianizm mam udowadniać na przykładzie dualizmu korpuskularno-falowego?! Nie przesadzajmy, jakby tak poszukać w przyrodzie i fizyce to znajdziemy oddziaływania nie oparte na trzech funkcjach. Omawiany tu argument trynitarian nic nie wnosi dla obrony trójcy

Ponadto niedawno odkryłem ten argument oparty na wyżej zacytowanym Obj 4:8. mianowicie, trzykrotne powtórzenie słowa święty ma wskazywać na trójcę. Ponad pięćset lat wcześniej podobnie do Jana napisał Izajasz.

W roku śmierci króla Uzjasza widziałem Pana siedzącego na tronie wysokim i wyniosłym, a kraj jego szaty wypełniał świątynię. Jego orszak stanowiły serafy, z których każdy miał po sześć skrzydeł, dwoma zakrywał swoją twarz, dwoma zakrywał swoje nogi i na dwóch latał. I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów! Pełna jest wszystka ziemia chwały jego” Iz 6:1-3.

Nie widzę tu trzech osób, jedynie trzykrotne uwielbienie dla Boga Wszechmogącego (u Jana) i Pana Zastępów (u Izajasza)! A nie Boga Ojca, Syna i Ducha.