Dekalog. Przykazanie trzecie.

Nie będziesz brał imienia Pana, twego Boga, nadaremnie, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który bierze jego imię nadaremnie” Wj 20:7.

Rodzi się podstawowe pytanie w związku ze słowem „nadaremnie”. W jakich okolicznościach, w jakim zakresie używanie imienia Pana jest niepotrzebne, nieefektywne, bezcelowe, zbędne?

trzecie przykazanie

Spójrzmy w nauki Chrystusa i apostołów odnośnie trzeciego przykazania, zaczynając akcentem ze Strego Przymierza.

A gdy minęły dni uczty, Hiob posyłał i poświęcał ich. Potem wstawał wczesnym rankiem i składał całopalenia stosownie do ich liczby. Mówił bowiem Hiob: Może moi synowie zgrzeszyli i złorzeczyli Bogu w swoich sercach. Tak Hiob czynił zawsze” Job 1:5.

Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do swego pokoju, zamknij drzwi i módl się do twego Ojca, który jest w ukryciu, a twój Ojciec, który widzi w ukryciu, odda ci jawnie. A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; oni bowiem sądzą, że ze względu na swoją wielomówność będą wysłuchani. Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wasz Ojciec wie, czego potrzebujecie, zanim go poprosicie. Wy więc tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo, niech się dzieje twoja wola na ziemi, tak jak w niebie. Daj nam dzisiaj naszego powszedniego chleba. I przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili. I nie wystawiaj nas na pokusę, ale wybaw nas od złego; twoje bowiem jest królestwo, moc i chwała na wieki. Amen. (…) Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto nie zbiera ze mną, rozprasza. Dlatego mówię wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będzie ludziom przebaczone, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie będzie ludziom przebaczone. I ktokolwiek powie słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu przebaczone, ale kto mówi przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie mu przebaczone ani w tym świecie, ani w przyszłym. (…) Jeszcze nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, idzie do żołądka i zostaje wydalone do ustępu? Ale to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca i to kala człowieka. Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, nierząd, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa” Mt 6:6-13, 12:30-32, 15:17-19.

Dlaczego więc nie mówić (jak nas szkalują i jak niektórzy twierdzą, że mówimy): Będziemy robić złe rzeczy, aby przyszły dobre? Ich potępienie jest sprawiedliwe. Cóż więc? Czy przewyższamy ich? Żadną miarą! Ponieważ przedtem dowiedliśmy, że zarówno Żydzi, jak i Grecy, wszyscy są pod grzechem; Jak jest napisane: Nie ma sprawiedliwego, ani jednego; Nie ma rozumnego i nie ma nikogo, kto by szukał Boga. Wszyscy zboczyli z drogi, razem stali się nieużyteczni, nie ma nikogo, kto by czynił dobro, nie ma ani jednego. Grobem otwartym jest ich gardło, zdradzają swymi językami, jad żmij pod ich wargami. Ich usta pełne są przeklinania i goryczy; Ich nogi są szybkie do rozlewu krwi; Zniszczenie i nędza na ich drogach; A drogi pokoju nie poznali. Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami” Rz 3:8-18.

Żadne plugawe słowo niech nie wychodzi z waszych ust, lecz tylko dobre, dla zbudowania, aby przynosiło łaskę słuchającym. I nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia. Wszelka gorycz i zapalczywość, gniew, wrzask i złorzeczenie niech zostaną usunięte spośród was wraz ze wszelką złośliwością. Bądźcie dla siebie nawzajem życzliwi, miłosierni, przebaczając sobie, jak i wam Bóg przebaczył w Chrystusie” Ef 4:29-32.

Lecz teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złośliwość, bluźnierstwo i nieprzyzwoite słowa z waszych ust. Nie okłamujcie się wzajemnie, skoro zrzuciliście z siebie starego człowieka z jego uczynkami; A przyodzialiście się w nowego, który się odnawia w poznaniu na obraz tego, który go stworzył” Kol 3:8-10.

Język też jest ogniem i światem nieprawości. Język jest tak ułożony wśród naszych członków, że kala całe ciało i zapala bieg życia, i jest zapalony przez ogień piekielny. Wszelki bowiem rodzaj dzikich zwierząt, ptaków, gadów i morskich stworzeń można ujarzmić i zostaje ujarzmiony przez człowieka. Natomiast nikt z ludzi nie może ujarzmić języka. Jest to nieokiełznane zło, pełne śmiercionośnego jadu. Nim błogosławimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boga. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie powinno, moi bracia. Czy źródło z tej samej szczeliny tryska wodą słodką i gorzką? Czy może, moi bracia, drzewo figowe rodzić oliwki albo winorośl figi? Tak też żadne źródło nie może wydać słonej i słodkiej wody. Kto wśród was jest mądry i rozumny? Niech pokaże dobrym postępowaniem swoje uczynki z łagodnością właściwą mądrości. Jeśli jednak macie w waszym sercu gorzką zazdrość i kłótliwość, to nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew prawdzie. Nie jest to mądrość zstępująca z góry, lecz ziemska, zmysłowa, diabelska. Gdzie bowiem jest zazdrość i kłótliwość, tam też niepokój i wszelki zły czyn. Mądrość zaś, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie pokojowo usposobiona, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, bezstronna i nieobłudna. A owoc sprawiedliwości jest siany w pokoju przez tych, którzy czynią pokój” Jk 3:6-18.

Wyszli spośród nas, ale nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, zostaliby z nami. Lecz wyszli spośród nas, aby się okazało, że nie wszyscy są z nas. Ale wy macie namaszczenie od Świętego i wiecie wszystko. Napisałem do was nie dlatego, że nie znaliście prawdy, ale dlatego, że ją znacie i że żadne kłamstwo nie wywodzi się z prawdy. Któż jest kłamcą? Czy nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Chrystusem? Ten jest antychrystem, który wypiera się Ojca i Syna. Każdy, kto wypiera się Syna, nie ma i Ojca. Kto zaś wyznaje Syna, ma i Ojca” 1J 2:19-23.

Mówienie wypływa z serca (w duchowym sensie, nie fizjologicznym). Pożądliwość ludzka ma w sobie wiele jadu, które kala nadawcę i krzywdzi adresata słów. Nasza mowa i postawy mają być czyste, odnawiać się na wzór Chrystusa. Podobnie jest z rozmowami z Bogiem. Jak wyjaśniał Jezus, ludzie maja tendencję do czczenia Boga na głos, na pokaz, na wiele różnych sposobów. Czy to się podoba Boga, czy zmienia się Jego stosunek do nas? Nie, bo On i tak wie kiedy modlitwa jest szczera. Dlaczego zatem ludzie pokazują się w głośnych procesjach, krzyczą do Boga wśród tłumu gapiów, mową ciała pokazują swoje uwielbienie Ojca i Syna? Serce im podpowiada, że tak są bliżej Boga. Syn Boży powiedział, że rozmowa z Bogiem w ukryciu, poza świadkami, sam na sam ze Stwórcą jest wystarczająco efektywna. Relacja z Bogiem ma być w skromności, dobroci, czystości serca, a nie nadaremna, wielomówna, wypływać z obłudnego źródła. Dlaczego tak proste przykazanie trzymające nas w bliskości z Bogiem ludzie stworzyli skomplikowanym, rozbudowanym i włożyli w nie kłamstwo?

U wiernego Bóg jest w sercu, tu rozgrywa się duchowa relacja Bogiem, tu jest nierozerwalna więź, nie trzeba jej dodatkowych „pirotechnicznych” dodatków i urozmaiceń.