Skradzione zmartwychwstanie?

Przybliżony czas czytania: 8 minut.

„Cała kategoria umierających i zmartwychwstających bogów starożytności została zakwestionowana przez nowoczesną naukę. Krótko rzecz ujmując, kiedy każdy z tych mitów został poddany szczegółowej analizie, okazało się, że albo nie chodzi o prawdziwą śmierć, albo było to prawdziwe zmartwychwstanie, albo w ogóle nie ma mowy o bogu. A nawet w kilku przypadkach, gdzie jest mowa o prawdziwej śmierci, zmartwychwstanie z pewnością nie jest wzmiankowane” – wyraził się profesor Greg Boyd.

skradzione zmartwychwstanie

Aby obalić nadzwyczajność Pisma Świętego stosuje się wiele argumentów. Wśród nich jest atak na zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa i ten problem chciałbym tu w skrócie przedstawić.

Niewątpliwie zmartwychwstanie jest cudem, a cudami posługuje się Bóg. Skoro Bóg miałby nie istnieć, to i zmartwychwstania nie było. Czyżby? Zarzuca się autorom Biblii, że kradli pomysły z mitologii pogańskich, jakby zmartwychwstanie nie było niczym nadzwyczajnym przed objawieniem Bożym danym w Pismach. Nie istnieje wiele wiarygodnych opracowań w tym temacie, poza paroma wydawałoby się chwytliwymi filmami (jak lubiany wśród ateistów Zeitgeist), które ostatecznie nie przeszły próby krytyki akademickiej. Jedna z charakterystycznych książek kwestionujących w ten sposób chrześcijaństwo to „Ukryte źródła Biblii” Tima Callahana. W opinii teologa Grega Boyda i jego kolegi po fachu Rhodesa Eddyego, praca Callahana jest bardziej popularna niż naukowa.

Powyższy cytat jest stanowiskiem podsumowującym badania historyczne. Tymczasem o nadejściu Mesjasza, Jego śmierci i zmartwychwstaniu pisali prorocy setki lat wcześniej. A mimo to trudno odnaleźć wizjonerską inspirację o zmartwychwstaniu wśród innych narodów, legend, wierzeń. Nawet jeśli jakieś materiały wydają się godne zbadania, brakuje im wiarygodności, a od siebie dodam, że historie te nie mają objawienia, obietnicy Bożej i świadectwa wypełnienia.

„[Jezus] stwierdzając, że powstanie z martwych trzeciego dnia po ukrzyżowaniu, powiedział coś, co ośmieliłby się rzec jedynie głupiec – gdyby nie miał pewności, że zmartwychwstanie – chcąc przez to skłonić uczniów do dłuższej wierności. Żaden znany ludziom założyciel wielkiej religii nie odważył się powiedzieć czegoś podobnego!” – podsumował teolog Wilbur Smith. Jezus nie jest twórcą religii, ale z generalną opinią się tu zgadzam. Każdy sekciarz, który się zamordował (często z innymi wyznawcami) nie powstał z martwych, nie wniósł pozytywnej jakości do życia ludzi. Chwała Panu Jezusowi Chrystusowi, On zawsze zwycięża głupotę, On jest światłością i życiem wiecznym. Jego śmierć i zmartwychwstanie to najbardziej pozytywna wiadomość dla całej populacji.

A jeśli się o Chrystusie głosi, że został wskrzeszony z martwych, jak mogą niektórzy pośród was mówić, że nie ma zmartwychwstania? Jeśli bowiem nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie został wskrzeszony. A jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, to daremne jest nasze głoszenie, daremna też wasza wiara. I okazuje się, że jesteśmy fałszywymi świadkami Boga, bo świadczyliśmy o Bogu, że wskrzesił Chrystusa, którego nie wskrzesił, jeśli umarli nie są wskrzeszani. Jeśli bowiem umarli nie są wskrzeszani, to i Chrystus nie został wskrzeszony. A jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, daremna jest wasza wiara i nadal jesteście w swoich grzechach. Tak więc i ci, którzy zasnęli w Chrystusie, poginęli. Jeśli tylko w tym życiu mamy nadzieję w Chrystusie, jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej nieszczęśliwi. Tymczasem jednak Chrystus został wskrzeszony z martwych i stał się pierwszym plonem tych, którzy zasnęli. Skoro bowiem śmierć przyszła przez człowieka, przez człowieka przyszło też zmartwychwstanie umarłych. Jak bowiem w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. Ale każdy w swojej kolejności, Chrystus jako pierwszy plon, potem ci, którzy należą do Chrystusa, w czasie jego przyjścia. A potem będzie koniec, gdy przekaże królestwo Bogu i Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc. Bo on musi królować, aż położy wszystkich wrogów pod swoje stopy. A ostatni wróg, który zostanie zniszczony, to śmierć. Wszystko bowiem poddał pod jego stopy. A gdy mówi, że wszystko jest mu poddane, jest jasne, że oprócz tego, który mu wszystko poddał. Gdy zaś wszystko zostanie mu poddane, wtedy i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich” 1Kor 15:12-28.

Zmartwychwstanie jest koronnym dowodem wiary chrześcijańskiej. Jeśli Jezus nie zmartwychwstał, chrześcijaństwo jest fałszem. I to jest olbrzymi problem antychrystów, nikt bowiem nie posiada dowodu, że zmartwychwstania Jezusa nie było. Wielu ateistów przyznaje: „Gdyby udało nam się obalić zmartwychwstanie Jezusa, zlikwidujemy chrześcijaństwo”.  Tymczasem chrześcijanie mają Biblię z wieloma świadectwami tego cudownego i zbawiennego wydarzenia, natomiast strona przeciwna nie ma argumentów przeciwnych – ta niemoc trwa to od czasów dnia złożenia Jezusa w grobie. Nie mam tytułu naukowego by móc się wypowiadać w ten sposób?! Nie muszę, ani ty nie musisz, by głosić swoją wiarę i przekonania. Wierzysz, że Jezus nie zmartwychwstał?! Opierasz się tylko na swoich lub cudzych przekonaniach.

„Wiara nie oznacza skoku na oślep w ciemność, irracjonalnej łatwowierności, zaufania wbrew dowodom i rozsądkowi. Jest raczej ufnością opartą na faktach historycznych, zgodnie z dowodami, odwołującą się do relacji świadków. Bez historycznych faktów śmierci Jezusa, Jego pogrzebu oraz świadectwa uczniów niemożliwa byłaby wiara w Jego zmartwychwstanie. Gdyby krytyk-historyk potrafił dowieść, że Jezus nie powstał z grobu, wiara chrześcijańska rozpadłaby się w gruzy. Samo Pismo to potwierdza [1Kor 15:12-19]” – profesor teologii George Ladd.

Linia podważania chrześcijaństwa, na podstawie domniemanych dowodów, że Jezus nie był pierwszym w historii ludzkości, który zmartwychwstał, jest dlatego słaba, ponieważ pośrednio przyznaje, że zmartwychwstanie Jezusa miało miejsce, ale było jedynie podobnego cudu. Chrześcijanie wierzą, że tylko Chrystus pokonał śmierć i zmartwychwstał fizycznie do życia wiecznego. Chociaż Biblia podaje kilka przypadków wskrzeszania ludzi jeszcze przez zmartwychwstaniem Chrystusa, to jednak powstali tylko na chwilę, umarli ponownie, zaś Jezus króluje na zawsze.

Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki” Hbr 13:8.

A wiemy, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali prawdziwego Boga, i jesteśmy w tym prawdziwym, to jest w jego Synu, Jezusie Chrystusie. On jest prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym” 1J 5:20.

Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne, ale kto nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży zostaje na nim” J 3:36.

Zachęcam Was do obejrzenia filmu w języku angielskim, w którym prowadzący program Lee Strobel rozmawia z dwoma obrońcami swojej wiary dotyczącej zmartwychwstania Jezusa. Z jednej strony apologeta wiary chrześcijańskiej, profesor teologii i filozofii Gary Hebermas, z drugiej strony redaktor czasopisma „Skeptic” Tim Callahan. Przytoczę kilka zdań dialogu:

LS: Tim, sugerujesz w swojej książce, że zmartwychwstanie Jezusa nie jest czymś oryginalnym, a jedynie odniesieniem do starszych mitów i religii.

TC: Tak, opowiadania o śmierci i zmartwychwstaniu są znane od tysiącleci, jak na przykład mit o Izydzie i Ozyrysie. Wszędzie tam mamy śmierć podobną do ukrzyżowania, dla przykładu Dionizos został rozdarty na kawałki i pożarty przez tytany, a potem jest jego powstanie w martwych.

GH: Adonis, starożytny bóg, o nim mamy najszersze relacje w tym temacie, aż cztery. Najstarsza pochodzi z II w. po Chrystusie. Pozostałe były spisane do wieku IV. Natomiast o Attisie są wzmianki w III w. naszej ery. Mit o Izydzie i Ozyrysie, który był znany przed Chrystusem, nie mówi nic o ich zmartwychwstaniu. Odwrotnie, wiadomo, że Ozyrys nie zmartwychwstał.

TC: Mity były spisane stosunkowo późno, ale zwróćmy uwagę, że ich teść jest dostępna w wersji obrazkowej np. na wazonach, stąd pewność.

GH: Gdy mówimy o obrazkach na wazonach czy scenach utrwalonych na płaskorzeźbach, to nie ma w nich zmartwychwstałych bogów. Przyjrzałem się 1200 pracom naukowym dotyczących zmartwychwstania, aby sprawdzić ilu z tych autorów uważa, że kulty misteryjne były źródłem powstania chrześcijaństwa. Nie było ich więcej jak pięciu.

TC: Ja mimo to nadal uważam, że idea umierających i zmartwychwstających bogów była znana przed Jezusem. W tej kwestii się nie zgadzamy.

LS: Zatem jeden z was nie ma racji.

GH: Tim, jeśli tak uważasz, jakie masz dowody?

TC: Wspominałem mit o Dionizosie. W tym micie nie ma mowy o ukrzyżowaniu, ale nie uważam, by to miało znaczenie w rozpatrywaniu zmartwychwstania. Okrutne cierpienie i śmierć wystarczy.

GH: Czy mogę poznać datę najstarszej inskrypcji o Dionizosie? Nie znam nikogo, kto uważa go za postać przedchrześcijańską, nie wspominając o jego zmartwychwstaniu.

TC: Według mitu zmartwychwstał.

GH: A data?

TC: Nie znam. Jeśli chodzi o mity, to znamy je z zapisów późniejszych, ale wiemy, że były opowiadane wcześniej, bo mamy te starsze wazony.

GH: A czy jest tam zilustrowane zmartwychwstanie? Zanotujmy, że nie ma jasnych dowodów.

LS: Gary, co przemawia za zmartwychwstaniem Jezusa?

Z tym pytaniem pan Hebremans odniósł się do świadectwa apostoła Pawła, które przytoczyłem powyżej. Chrześcijaństwo rozszerzało się w szybkim tempie i raptem na około 30 lat po zmartwychwstaniu Jezusa spisane są wszystkie listy do zborów, Dzieje Apostolskie, cztery Ewangelie i Księga Objawienia, na wszystko składa się kilku autorów. Czy świadkowie zmartwychwstania dawaliby się skazać na śmierć, gdyby wiedzieli, że zmyślili sobie taki cud?

Teologowie mają rację w stwierdzeniu, iż chrześcijaństwo – w kontraście do światowych religii – daje na tacy życie i śmierć prawdziwego człowieka, który został wskrzeszony z martwych. Pokazuje prawdziwych świadków i ich męczeńską śmierć. Biblia jest ekstremalnie dokładna. Bogactwo objawienia w Pismach Paweł niejako odrzucił i pewny swojej wiary o zmartwychwstaniu Zbawiciela, powiedział: „Proszę bardzo, daję na tacy rzecz godną badania i teoretycznie łatwą do obalenia, czyli zmartwychwstanie Jezusa. Pokażcie dowody matactwa uczniów, pokażcie ciało Chrystusa. Wierzę, że Jezus zmartwychwstał prawdziwie” – parafrazując to co napisał w liście do Koryntian. Jedyne co antychryści mają, to założenia typu: „Zmartwychwstanie jest nie do przyjęcia, bo takie rzeczy się nie dzieją”. Trzeba przyznać, że to wyjątkowo „błyskotliwa” i „merytoryczna” linia argumentacji. Dla mnie to oczywiste, że zjawiska nadzwyczajne i nieznane muszą być domeną Boga. A skoro zostało to obiecane i zrealizowane, to jak można zaprzeczać takim cudom?! Pamiętasz jak Jezus czynił wiele cudów i nie każdy chciał uwierzyć, że jest Synem Bożym żądając jeszcze więcej nadprzyrodzonych zjawisk? Więc obiecał, że zmartwychwstanie i ich zaskoczył trzy dni po swojej śmierci.

Wtedy niektórzy z uczonych w Piśmie i z faryzeuszy odpowiedzieli: Nauczycielu, chcemy widzieć znak od ciebie. A on odpowiedział im: Pokolenie złe i cudzołożne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, oprócz znaku proroka Jonasza. Jak bowiem Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak Syn Człowieczy będzie w sercu ziemi trzy dni i trzy noce” Mt 12:38-40.

A my jesteśmy świadkami tego wszystkiego, co czynił w ziemi judzkiej i w Jerozolimie. Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Jego też wskrzesił Bóg trzeciego dnia i sprawił, żeby się objawił; Nie całemu ludowi, ale świadkom przedtem wybranym przez Boga, nam, którzy z nim jedliśmy i piliśmy po jego zmartwychwstaniu. Nakazał nam też głosić ludowi i świadczyć, że on jest ustanowionym przez Boga sędzią żywych i umarłych. Temu wszyscy prorocy wydają świadectwo, że przez jego imię każdy, kto w niego wierzy, otrzyma przebaczenie grzechów” Dz 10:39-43.

Tak jest, amen!