Dekalog. Przykazanie drugie

Przybliżony czas czytania: 5 minut.

Nie będziesz czynił sobie żadnego rzeźbionego posągu ani żadnej podobizny czegokolwiek, co jest w górze na niebie, co jest nisko na ziemi ani co jest w wodach pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani nie będziesz im służył, bo ja jestem Pan, twój Bóg, Bóg zazdrosny, nawiedzający nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; A okazujący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mnie miłują i strzegą moich przykazań” Wj 20:4-6.

Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, ten, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką. Ani nie jest czczony rękoma ludzkimi tak, jakby czegoś potrzebował, ponieważ sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko” Dz 17:24-25.

tabernakulum

To prawdopodobnie najbardziej zawstydzające przykazanie dla zdecydowanej większości kościołów, szczególnie prawosławnych i katolickich. W katechizmie nie ma tego przykazania, ale żeby liczba dziesięciu przepisów się zgadzała, to ostatni nakaz z góry Synaj podzielono na dwa.

Nie będziesz pożądał domu twego bliźniego ani nie będziesz pożądał żony twego bliźniego, ani jego sługi, ani jego służącej, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twego bliźniego” Wj 20:17.

Dziesiąte przykazanie w kościele katolickim zatem brzmi: „ani żadnej rzeczy, która należy do twego bliźniego”. Powstały więc dwa przykazania dotyczące pożądliwości, z czego w punkcie dziesiątym dekalogu zawiera się wszystko, co było zapisane w dziewiątym. Dlaczego dokonano takiej nikczemnej manipulacji przykazaniami? Hierarchowie kościoła katolickiego są po prostu świadomi, że zbudowali wielki bałwochwalczy system religijny. Mnogość obiektów materialnych jakie traktują z czcią i gorliwą pobożnością jest już niepoliczalna (bo zauważmy, że co kraj to odrębna tradycja).

Wystarczy zwrócić uwagę na ilość kościelnych atrybutów używanych podczas tzw. mszy świętej, włącznie z klękaniem przed biskupami i hostią. Modlenie się do figurek i za pomocą różnych rekwizytów, zamykanie Jezusa w tabernakulum oraz opłatku, stosowanie odpowiednich ubiorów, czy inne materialne oddawanie czci jest sprzeczne ze Słowem Bożym. Nie tego szukał i nie tego szuka Bóg wśród ludzi. Bóg jest duchem, więc żadne materialne oddawanie czci nie jest w stanie Go zadowolić. Nawet całowanie i noszenie dowolnego materialnego krzyża nie przybliża do Boga. Łatwo rozpoznać, że noszenie krzyża ma wymiar duchowy, bowiem apostołowie nie dźwigali dosłownego krzyża przez swoje całe życie, ani nie czynili żadnych przedmiotów kultu.

Ale nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca w duchu i w prawdzie. Bo i Ojciec szuka takich, którzy będą go czcić. Bóg jest duchem, więc ci, którzy go czczą, powinni go czcić w duchu i w prawdzie” J 4:22-23.

Najwyższy jednak nie mieszka w świątyniach uczynionych ręką, jak mówi prorok: Niebo jest moim tronem, a ziemia podnóżkiem moich stóp. Jakiż dom mi zbudujecie, mówi Pan, albo gdzie jest miejsce mego odpoczynku? Czy tego wszystkiego nie uczyniła moja ręka? Ludzie twardego karku, nieobrzezanego serca i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak wasi ojcowie, tak i wy!” Dz 7:48-51.

I zaczął ich nauczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć i zostać odrzucony przez starszych, naczelnych kapłanów i uczonych w Piśmie, i być zabity, a po trzech dniach zmartwychwstać. A mówił to otwarcie. Wtedy Piotr, wziąwszy go na bok, zaczął go strofować. Lecz on odwrócił się, spojrzał na swoich uczniów i zgromił Piotra, mówiąc: Odejdź ode mnie, szatanie, bo nie pojmujesz tego, co Boże, ale to, co ludzkie. Potem przywołał do siebie lud wraz ze swoimi uczniami i powiedział do nich: Ktokolwiek chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie, weźmie swój krzyż i idzie za mną. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swoje życie z mojego powodu i dla ewangelii, ten je zachowa” Mk 8:31-35.

Gniew Boży spoczywa na tych, co nie odchodzą od czczenia martwych figurek. Podczas gniewu wylewanego nad Izraelem (od drugiej połowy lat 60-tych pierwszego wieku) i tuż przed zburzeniem świątyni Jerozolimskiej, niektórzy z tych bałwochwalców uszli z życiem. Bóg chciał by nadal się hańbili się w swoich grzechach na poświadczanie zgubnej wiary, niegodnej Boga. Ludzie pokolenia apostolskiego i wszyscy poprzedni nie odziedziczyli królestwa Bożego i nie dziedziczy go do dziś nikt czyniący takie bałwochwalstwo.

Gniew Boży bowiem objawia się z nieba przeciwko wszelkiej bezbożności i niesprawiedliwości ludzi, którzy zatrzymują prawdę w niesprawiedliwości. Ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. To bowiem, co niewidzialne, to znaczy jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone, po to, aby oni byli bez wymówki. Dlatego że poznawszy Boga, nie chwalili go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmiło się ich bezrozumne serce. Podając się za mądrych, zgłupieli; I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobieństwo obrazu zniszczalnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i gadów” Rz 1:18-23.

Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się: ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą; Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani złorzeczący, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi niektórzy z was byli. Lecz zostaliście obmyci, lecz zostaliście uświęceni, lecz zostaliście usprawiedliwieni w imię Pana Jezusa i przez Ducha naszego Boga. Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, ale ja nie dam się niczemu zniewolić” 1Kor 6:9-12.

A pozostali ludzie, którzy nie zostali zabici przez te plagi, nie pokutowali od uczynków swoich rąk, tak by nie oddawać pokłonu demonom i bożkom złotym, srebrnym, miedzianym, kamiennym i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić. I nie pokutowali od swoich morderstw ani od swoich czarów, ani od swego nierządu, ani od swoich kradzieży. (…) Kto zwycięży, odziedziczy wszystko i będę dla niego Bogiem, a on będzie dla mnie synem. Ale bojaźliwi, niewierzący, obrzydliwi, mordercy, rozpustnicy, czarownicy, bałwochwalcy i wszyscy kłamcy będą mieli udział w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To jest druga śmierć. (…) Kto krzywdzi, niech nadal wyrządza krzywdę, kto plugawy, niech się nadal plugawi, kto sprawiedliwy, niech nadal będzie sprawiedliwy, a kto święty, niech się nadal uświęca. A oto przyjdę wkrótce, a moja zapłata jest ze mną, aby oddać każdemu według jego uczynków. Ja jestem Alfa i Omega, początek i koniec, pierwszy i ostatni. Błogosławieni, którzy wypełniają jego przykazania, aby mieli prawo do drzewa życia i aby weszli przez bramy do miasta. Na zewnątrz zaś są psy, czarownicy, rozpustnicy, mordercy, bałwochwalcy i każdy, kto miłuje i czyni kłamstwo” Obj 9:20-21, 21:7-8, 22:11-15.

Ta osoba, która żyje według Ducha Bożego nigdy nie będzie kłaniać się przedmiotom i nie stworzy sobie dowolnej figurki kultu, mimo iż byłaby to wyobrażona podobizna Jezusa Chrystusa. W życiu chrześcijańskim materia najzwyczajniej nie podlega czci.

Wtedy Jezus powiedział mu: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, swemu Bogu, będziesz oddawał pokłon i tylko jemu będziesz służył” Mt 4:10.

Dlatego teraz żadnego potępienia nie ma dla tych, którzy są w Jezusie Chrystusie, którzy nie postępują według ciała, ale według Ducha. Gdyż prawo Ducha życia, które jest w Jezusie Chrystusie, uwolniło mnie od prawa grzechu i śmierci. Co bowiem było niemożliwe dla prawa, w czym było ono słabe z powodu ciała, Bóg, posławszy swego Syna w podobieństwie grzesznego ciała i z powodu grzechu, potępił grzech w ciele; Aby sprawiedliwość prawa wypełniła się w nas, którzy postępujemy nie według ciała, ale według Ducha. Ci bowiem, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne, ale ci, którzy żyją według Ducha, myślą o tym, co duchowe. Gdyż zamysł ciała to śmierć, ale zamysł Ducha to życie i pokój; Dlatego, że zamysł ciała jest nieprzyjacielem Boga, bo nie poddaje się prawu Bożemu, gdyż i nie może” Rz 8:1-7.