Mateusza 24 nie można podzielić

Przybliżony czas czytania: 5 minut.

Wśród wielu chrześcijańskich futurystów istnieje przekonanie, że kazanie Jezusa na górze Oliwnej dotyczy dwóch różnych wydarzeń. Wierzą oni, że część tych opisów zrealizowała się w przeszłości (zburzenie Jerozolimy w roku 70), a na drugą część jeszcze czekamy. Czy są podstawy, by dzielić tą eschatologiczną przemowę Jezusa na pół?

pexels-photo-203362.jpeg

Czysto teoretycznie można takie przypuszczenia snuć, jednak w świetle Bożej obietnicy jest to praktycznie niemożliwe.

Powszechnie uważa się, że wydarzenia do wiersza 34 z rozdziału 24 ewangelii według Mateusza to opis przeszłości, zaś od wersetu 35 rozpoczynają się rzeczy przyszłe. Nie będę przytaczał całego rozdziału, lecz pragnę zwrócić uwagę na pewne istotne opisy, które ponumeruję w celu porównawczym. Pytanie zadane przez uczniów Jezusa brzmiało:

A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do niego uczniowie i pytali na osobności: Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata?” Mt 24:3.

1M „Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, aby coś zabrać ze swego domu. Kto zaś będzie w polu, niech nie wraca, aby wziąć swe szaty” Mt 24:17-18.

2M „Jeśli więc wam powiedzą: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; Oto wewnątrz domu – nie wierzcie. Jak bowiem błyskawica pojawia się na wschodzie i jest widoczna aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego” Mt 24:26-27.

3M „Bo gdzie jest padlina, tam się zgromadzą i orły” Mt 24:28.

4M „A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Jak bowiem za tych dni przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do tego dnia, w którym Noe wszedł do arki; I nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i zabrał wszystkich – tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego” Mt 24:37-39.

5M „Wtedy dwóch będzie w polu, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach, jedna będzie wzięta, a druga zostawiona” Mt 24:40-41.

Przez porównanie powyższych fragmentów z odpowiedzią Jezusa skierowaną do zgromadzenia faryzeuszy wykażę, że podział tego proroctwa jest niemożliwy. Pytanie zadane Jezusowi przez faryzeuszy było następujące:

Zapytany zaś przez faryzeuszy, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie” Łk 17:20.

1Ł „I powiedzą wam: Oto tu, albo: Oto tam jest. Nie chodźcie tam ani nie idźcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca nieba aż po drugi, tak będzie i z Synem Człowieczym w jego dniu” Łk 17:23-24.

2Ł „A jak było za dni Noego, tak będzie i za dni Syna Człowieczego: Jedli, pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki; i nastał potop, i wszystkich wytracił” Łk 17:26-27.

3Ł „Tego dnia, jeśli ktoś będzie na dachu, a jego rzeczy w domu, niech nie schodzi, aby je zabrać, a kto będzie na polu, niech również nie wraca” Łk 17:31

4Ł „Dwie będą mleć razem, jedna będzie wzięta, a druga zostawiona. Dwaj będą na polu, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony” Łk 17:35-36.

5Ł „I pytali go: Gdzie, Panie? A on im powiedział: Gdzie jest ciało, tam zgromadzą się i orły” Łk 17:37.

Jezus używa dokładnie tych samych symboli i ostrzeżeń w obu przemowach. Oznacza to, że znak końca świata, przeminięcia nieba i ziemi (czyli starego przymierza z Izraelem – o tym będzie osobny wpis) i przyjście królestwa Bożego są dla Jezusa synonimem. To jest ponowne przyjście Pana.

Zauważ, że chronologia wydarzeń w ewangelii otrzymanej od Mateusza jest następująca: M1-Ł2, M2-Ł4, M3-Ł1, M4-Ł5, M5-Ł3. Jak widać znaki i polecenia w obu odpowiedziach Jezusa są przetasowane. Mało tego, dwukrotnie przemieszane są opisy podzielonego przez futurystów na pół kazania na górze Oliwnej. Zatem nie można głosić eschatologii, jakoby dyskurs z Mt 24 dotyczył dwóch różnych wydarzeń (przeszłego, czyli zrealizowanej obietnicy zburzenia świątyni Jerozolimskiej za pokolenia apostolskiego oraz przyszłego z naszej bieżącej perspektywy czasowej – to jest literalny koniec całego świata wraz z powrotem Pana). Całe kazanie Jezusa skierowane do uczniów miało związek z Jego powrotem w chwale Ojca.

Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że jest blisko, u drzwi. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą” Mt 24:34-35.

A gdy zobaczycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wówczas ci, którzy są w Judei, niech uciekają w góry, a ci, którzy są wewnątrz miasta, niech wyjdą, a ci, którzy są na wsi, niech do niego nie wchodzą. Będą to bowiem dni pomsty, aby się wypełniło wszystko, co jest napisane. (…) Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam, że nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie” Łk 21:20-22, 31-32.

Wiedząc już, że przemowa na górze Oliwnej jest nierozerwalna w czasie, to jest dotycząca setek pokoleń, a wszystko obiecane przez Jezusa składa się na jedno chwalebne wydarzenie, to relacja Łukasza z tego samego kazania Chrystusa daje wiążącą odpowiedź, kiedy całość objawienia była realizowana. Wydarzyło się to za pokolenia ludzi widzących oblężoną Jerozolimę! Historyczne zapisy nie pozostawiają wątpliwości, że Jerozolima była otoczona przez Rzymian w roku 66, a mniej więcej trzy i pół roku później świątynia została spalona. Pan wrócił z niezniszczalnym przybytkiem dla dziedziców królestwa.

Duch Święty daje do zrozumienia w ten sposób, że jak długo istnieje pierwszy przybytek, tak długo nie jest jeszcze dostępne dla wszystkich wejście do Świętego Świętych. Miejsce owo jest w rzeczywistości symbolem czasów obecnych, kiedy to składa się dary i ofiary, nie będące jednak w stanie udoskonalić w pełni duszy tego, który sprawuje kult Boży. Chodzi bowiem jedynie o przepisy dotyczące ciała, pokarmów, napojów i różnych obmyć, [przepisy] obowiązujące tak długo, jak długo nie nastąpi doskonalszy porządek. Kiedy zaś pojawił się Chrystus jako arcykapłan dóbr obiecanych, przeszedł przez przybytek większy, doskonalszy i uczyniony nie ręką ludzką – czyli nie przynależący do tego świata. I wszedł raz na zawsze do [Miejsca] Świętego Świętych dokonawszy zbawienia wiecznego nie przez krew kozłów i wołów, lecz przez krew własną. Jeżeli bowiem krew kozłów i wołów oraz popiół ze spalonej jałowicy po rzuceniu ich na nieczystych powodują oczyszczenie ciała, to o ileż bardziej oczyści wasze sumienia z martwych uczynków i przygotuje do służenia Bogu żywemu krew tego Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę. Dlatego [Chrystus] jest pośrednikiem Nowego Przymierza: przez śmierć Jego poniesioną dla zgładzenia grzechów, popełnionych [przez ludzi] za czasów pierwszego przymierza, ci, którzy zostali wezwani do odziedziczenia dóbr wiecznych, mogą dostąpić wypełnienia się obietnic. (…) I podobnie jak człowiekowi postanowiono raz umrzeć, a potem pójść na sąd, tak też i Chrystus raz jeden został złożony w ofierze dla zgładzenia grzechów wielu ludzi, by następnie ukazać się ponownie, ale już nie dla [sprawy zgładzenia] grzechu, lecz dla zbawienia tych, którzy oczekują na Jego przyjście” Hbr 9:8-15, 27-28 (BWP).

Chwała Panu za zrealizowane zbawienie!