Kłopotliwy księżyc

„Nie ma żadnego geochemicznego wsparcia dla hipotezy wielkiego zderzenia. (…) Pochodzenie księżyca pozostaje nieznane”, wypowiedział się doktor nauk przyrodniczych, Alex Ruzicka.

full-moon-moon-bright-sky-47367.jpeg

Pan Ruzicka wraz ze swoimi kolegami naukowcami, Gregorem Snyderem i Lawrencem Taylorem poddali ocenie wszystkie dowody mające przemawiać za teorią, że jakiś obiekt (np. wielkości Marsa) uderzył w Ziemię i w konsekwencji miał uformować się Księżyc. Podobnie rozebrali na czynniki pierwsze hipotezę o uformowaniu się naszego „srebrnego” przyjaciela z gruzów po licznych zderzeniach innych obiektów, jak planetoidy. Innymi słowy badali, czy z kosmicznych fajerwerków może coś się złączyć i uformować stabilne ciało niebieskie. Diagnostyka na licznych pierwiastkach ukazała, że tego typu fajerwerków nie było. To gorzkie podsumowanie sekularnych naukowców postawione blisko 20 lat temu jest nadal aktualne. Wymyśla się jednak różne nieracjonalne teorie, aby zasłonić to co racjonalne.

I rzekł Bóg: Niech powstaną jasne światła na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy i stały się znakami świąt, dni i lat! Niech będą jasnymi światłami na sklepieniu nieba, aby oświecały ziemię. I stało się tak. Uczynił więc Bóg dwa wielkie, jasne światła: światło większe, aby panem było dnia, i światło mniejsze, by panem było nocy; a także i gwiazdy. I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby oświecały ziemię, a panując nad dniem i nocą oddzielały światło od ciemności. I widział Bóg, że to jest dobre. I tak nastał wieczór, i nastał poranek, dzień czwarty.” Rdz 1:14-19.

Ewolucjoniści dość zgodnie zakładają, że Księżyc jest prawie tak stary, jak Ziemia. To założenie powoduje, że Księżyc należy uważać za obiekt nieaktywny geologicznie i chłodny. Jednak astronom z XVIIIw. William Herschel poczynił obserwację trzech wulkanów, w tym jednego czynnego. Aktywność księżyca potwierdziły współczesne obserwacje, z misją Apollo 15 włącznie, nie dostarczając wsparcie dla miliardów lat.

Podobnie pomiary odległości Ziemia-księżyc nie pozostawiają wątpliwości, że ewolucja jest w błędzie. Granica Roche to miejsce krytyczne w przestrzeni od środka Ziemi (nieco ponad 18 tyś. km), której księżyc nigdy nie mógł przekroczyć, gdyż oddziaływanie sił rozerwałoby go na części. Jeden z kreacjonistycznych satyryków, dr Kent Hovind, znalazł odpowiedź na wymarcie dinozaurów – księżyc strącał im głowy. Znając tempo oddalania się Księżyca od Ziemi, wiemy, że Srebrny na ewolucyjnej skali czasu byłby już zdecydowanie zbyt daleko, by mówić o życiodajnej relacji Ziemia-Księżyc. Pływy „pobudzają” oceany do poruszania i „oczyszczają” wybrzeża (zauważmy, że umysł ludzki wykorzystał to zjawisko do projektowania kanałów żeglugowych, rozcieńczania zrzutów ściekowych, czy pozyskiwaniu energii elektrycznej).

Geofizyk, Louis Slichter całkiem poważnie zanotował w temacie księżyca: „ograniczenia czasowe dynamiki układu Ziemia-Księżyc stanowi znaczący problem”. Podobnie znane tempo odkładającego się pyłu na księżycu wyklucza miliardy lat, warstwa osadów wskazuje raczej na 6000 lat. Także obserwacja izotopów helu 3 i 4 nie potwierdziła paradygmatu forsowanego przez dzisiejszą ideologię.

Dla równowagi satyrycznej, skonkluduję temat z pozycji ewolucjonisty, profesora Irwina Shapiro, który zauważył, że „nie ma dobrej naturalistycznej teorii powstania księżyca, zatem najlepszym wyjaśnieniem jest to, że Księżyc jest iluzją”. Tymczasem:

Tego, który uczynił wielkie światła, bo na wieki jego miłosierdzie; Słońce, aby panowało we dnie, bo na wieki jego miłosierdzie; Księżyc i gwiazdy, aby panowały w nocy, bo na wieki jego miłosierdzie” Ps 136:7-9.