Arka Noego – inżynieryjny majstersztyk

Przybliżony czas czytania: 2 minuty.

Zbuduj sobie arkę z drzewa żywicznego. Zrób komory w arce, i powlecz ją wewnątrz i zewnątrz smołą. A zrobisz ją tak: Długość arki niech wynosi trzysta łokci, szerokość jej pięćdziesiąt łokci, a wysokość jej trzydzieści łokci” Rdz 6:14-15.​​

arka noego

Bóg podał Noemu precyzyjne wymiary barki, która miała skutecznie unosić się na wzburzonych wodach globalnego potopu. (Realnego potopu jakie miało miejsce około 4500 lat temu i realnej arki, które niosą symboliczne i naukowe znaczenie dla chrześcijaństwa).

Dla świata nauki nie ma wątpliwości, że wymiary podane przez Boga są idealne, aby arka spełniała wszelkie parametry bezpieczeństwa, zaś symulacje komputerowe potwierdziły, że była niezatapialna, gdyż jej proporcje sprawiały, że opierały się falom o wysokości 30 metrów. Poza tym buduje się bardzo podobne pływające repliki. Czytałem o sugestiach sekularnych naukowców, że arka o długości 150m mogła zapewnić transport nawet 70 tysięcy gatunków zwierząt. Byłbym bardziej powściągliwy z tymi szacunkami, gdyż kreacjoniści przypuszczają, że ładowność nie powinna przekroczyć kilkunastu tysięcy baramin.

Noe z rodziną wybudował prawdopodobnie największy znany do dziś drewniany statek. Wiedza o właściwościach drewna, mocowania części ze sobą i używania smoły (jak wskazują odkrycia innych antycznych statków) budzi podziw dzisiejszych inżynierów. Albo ludzie nie byli tacy „prymitywni” jak się powszechnie wydaje, albo mieli naukę od Boga i od zawsze byli bardzo mądrzy. Nie mam wątpliwości że jedno i drugie jest prawdziwe.

Tak jak arka uratowała przed sądem Bożym osiem osób, to tak samo obserwacja znaków uratowała wybranych przed dniami pomsty. Podczas potopu zginęli wszyscy (zostali zabrani, jak mówi Pismo), poza rodziną Noego.

A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Jak bowiem za tych dni przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do tego dnia, w którym Noe wszedł do arki; I nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i zabrał wszystkich – tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego” Mt 24:37-39.

I będą mówili: Co z obietnicą jego przyjścia? Bo odkąd zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak od początku stworzenia. Tego bowiem umyślnie nie chcą wiedzieć, że niebiosa były od dawna i ziemia z wody, i w wodzie stanęła przez słowo Boże; Przez które ówczesny świat, zalany wodą, zginął. A obecne niebiosa i ziemia przez to samo słowo są utrzymane i zachowane dla ognia na dzień sądu i zatracenia bezbożnych ludzi” 2P 3:4-7.