Najstarsze drzewa świata

Przybliżony czas czytania: 3 minuty.

„Najstarsze żyjące drzewo świata odkryto w Szwecji, donoszą naukowcy. Świerk ocenia się na 9550 lat” napisano w National Geographic News z 14 kwietnia 2008.

Skoro tak mówią naukowcy, to przecież musi być prawdą – pomyśli przeciętny czytelnik. Co więcej, zaprzecza to biblijnemu stworzeniu, gdyż ta norweska odmiana świerku zaistniała na 3500 lat przed Adamem. Jednak nie tak prędko, bo wystarczy uważnie przeczytać artykuł, by dostrzec, że w badaniach poczyniono założenia, a nie rzeczywiste i wiarygodne metody oceny wieku drzewa.

najstarsze drzewo

Wyników nie dostarczył bezpośredni i najlepszy pomiar (liczba pierścieni w pniu – tzw. słoje), ale datowania radiometryczne izotopem C-14. Założono, że drzewo ulega klonowaniu co 600 lat, tak to opisano w artykule. Pomiarów wieku dokonano na martwych częściach znalezionych pod żyjącymi częściami drzewa. Profesor Leif Kullman, badający te świerki, tym samym zaprzeczył dotychczasowej wiedzy jakoby te drzewa pojawiły się w obszarze Dalarna 2000 lat temu (oszacowane metodami klasycznymi). Oczywiście, badania izotopem nigdy nie będą właściwe, z prostego powodu: zakładają one stały w czasie poziom produkcji C-14, a nikt nie potrafi potwierdzić, że wszystkie warunki panujące na Ziemi nie zmieniały się na przestrzeni 9500 lat, jak w tym przypadku.

Mamutowce są dobrym materiałem badawczym dla dendrochronologii. Są to drzewa wyjątkowo odporne na szkodniki i choroby, nazywa się je długowiecznymi. Nie spotyka się naturalnie martwych pni tego gatunku, co dendrologa i ewolucjonistę, Edmunda Schulmana, sprowokowało do pytania: „Czy to oznacza, że około 4000 lat temu gigantyczne sekwoje zostały zmiecione przez jakąś katastrofę?”. Nie miał on wątpliwości, że zagraża to wizji starej Ziemi i ewolucyjnej skali pojawiania się nowych gatunków. Pięćdziesiąt lat później nic w tej materii się nie zmienia, dla przykładu polski dendrolog, Maciej Giertych nie ma wątpliwości, że z drzew można jednoznacznie odczytać, że nie są starsze niż globalny potop za czasów Noego, czyli około 4500 lat temu. Szczególnie, że sosny ościste, równie odporne na zagrożenia, uznawane powszechnie za najstarsze drzewa maja często po około 4000-4600 lat, a najstarsza na dziś odkryta nieco ponad 5000 lat. Taki wynik nadal nie stanowi kłopotu dla kreacjonistów, gdyż drzewa niejednokrotnie  przyrastają o dwa słoje na rok. Poprawne podsumowanie tego zagadnienia spisał kreacjonista John Whitcomb: „Ponieważ zarówno ten gatunek, jak również sekwoje i inne starożytne drzewa – wciąż żyją, jest rzeczą ogromnej wagi zadać pytanie, dlaczego te najstarsze żywe byty istnieją jako jedno i jedyne pokolenie, od kiedy wyrosły w swoich obecnych lokalizacjach jakiś czas po potopie?! Nie stwierdzono, by jakiekolwiek drzewo czy jakaś inna żywa istota, były starsze niż data potopu”. Każde najstarsze znane stworzenie potwierdza biblijną prawdę. Najstarsze drzewa świata też są na chwałę Bożą, Psalm 148.

Potem Bóg powiedział: Niech ziemia zrodzi trawę, rośliny wydające nasiona i drzewo urodzajne przynoszące owoc według swego rodzaju, którego nasienie będzie w nim na ziemi. I tak się stało. I ziemia wydała trawę, rośliny wydające nasienie według swego rodzaju i drzewo przynoszące owoc, w którym było nasienie według swego rodzaju. I Bóg widział, że to było dobre. I nastał wieczór i poranek, dzień trzeci” Rdz 1:11-13.

Warto być powściągliwym do odkryć naukowych, szczególnie tych, co zaprzeczają Bożemu stworzeniu, bo – jak dotąd – zawsze naznaczone są kłamliwymi danymi. Te sosny to nie wyjątek, podobne słuszne wątpliwości były do drzew na Tasmanii, które opisywano 10 lat wcześniej od tych szwedzkich, te odkrycia nie przebiły się przez krytykę nawet wśród sprzyjających światopoglądowo naukowców (antybiblijnych). Dziś, niesłusznie, niektórzy ewolucjoniści nadal powołują się na świerki ze Szwecji, jako te najstarsze.