Jezus nie miał długich włosów

Przybliżony czas czytania: 2 minuty.

Zbawca świata nie nosił długich włosów. Po prostu, tak wynika z Biblii. Wszystkie artystyczne wizerunki Jezusa Chrystusa są fałszywe. Nawet jeśli nieliczni malarze i rzeźbiarze wyobrażają sobie Syna Bożego w krótkich włosach, to mimo wszystko ich praca nie jest odbiciem prawdziwego Chrystusa. Zachowały się rzeźby władców starożytnych, co do nich możemy mieć pewność wyglądu. Ciekawe jest jednak to, że wiele portretów ówczesnych mężczyzn dowodzi popularności włosów nie zasłaniających uszu. Nie zachował się żaden obraz Jezusa z pierwszego wieku, tudzież brak jest szczegółowego opisu biblijnego.

dura europos

Najwcześniejsze zachowane wizerunki Jezusa pochodzą z początki trzeciego wieku. W ruinach kościoła Dura-Europos odkryto dwa obrazy, które rzekomo mają przedstawiać Jezusa, po lewej nazywa się „Chrystus i Piotr chodzą po wodzie”, po prawej „Uzdrawianie paralityka”. Żadna z postaci nie ma włosów opadających na ramiona. A co mówi Pismo?

Czyż sama natura nie uczy was, że gdy mężczyzna nosi długie włosy, przynosi mu to wstyd?” 1Kor 11:14.

Ostrzyżone i pozamiatane! Naturalną rzeczą dla kobiet jest nosić długie włosy, a dla mężczyzn krótkie. Uważam za interesującą obserwację to, że wśród wszystkich ateistycznych pokoleń, czy nawet w silnie wyodrębnionych lokalnych społecznościach ta biblijna reguła jest zazwyczaj zachowana.

Scena zdrady Judasza daje dodatkową sugestię, co do wyobrażenia Chrystusa w krótkich włosach. Żydzi zapragnęli pojmać Jezusa, apostoł miał im wskazać Jezusa poprzez gest pocałunku. Dlaczego? Akcja musiała być sprawnie przeprowadzona i bez wątpliwości, co do osoby. Długie włosy to była rzadkość w świecie Izraela, zatem opis tak wyjątkowo wyglądającego Jezusa powinien wystarczyć do rozpoznania. Myślę, że po prostu nikt nie spodziewał się długowłosego króla. Dodam tutaj na marginesie, że Judasz przyczynił się do wypełnienia jednego z dziesiątek proroctw o Jezusie przyjmując dokładną ilość 30 srebrników w zamian za życie swego Pana.

Wstańcie, chodźmy! Oto zbliża się ten, który mnie wydaje. I zaraz, gdy on jeszcze mówił, nadszedł Judasz, jeden z dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami od naczelnych kapłanów, uczonych w Piśmie i starszych. A ten, który go zdradził, ustalił z nimi znak, mówiąc: Ten, którego pocałuję, to on, schwytajcie go i prowadźcie ostrożnie. Gdy tylko przyszedł, natychmiast zbliżył się do niego i powiedział: Mistrzu, Mistrzu! I pocałował go. Wtedy tamci rzucili się na niego i schwytali go. A jeden z tych, którzy tam stali, dobył miecza, uderzył sługę najwyższego kapłana i odciął mu ucho. Jezus zaś powiedział do nich: Wyszliście jak na bandytę z mieczami i kijami, aby mnie schwytać. Codziennie bywałem u was w świątyni, nauczając, a nie schwytaliście mnie. Ale Pisma muszą się wypełnić” Mk 14:42-49.