Herezja Hymenajosa i Filetosa

Przybliżony czas czytania: 14 minut.

A ich mowa szerzy się jak gangrena. Do nich należą Hymenajos i Filetos; Którzy pobłądzili w sprawie prawdy, mówiąc, że zmartwychwstanie już nastąpiło, i wywracają wiarę niektórych” 2Tm 2:17-18.

hymenajos

Głoszę wypełnione obietnice Boże, w tym powrót Pana w roku 70 pierwszego wieku i zmartwychwstanie tych, którzy zasnęli w Chrystusie. Chrześcijańscy futuryści przypisują mi Hymenajską herezję, powołując się na powyższy fragment z listu do Tymoteusza. Czy mają rację? Wprost przeciwnie, ten cytat, jak każdy inny związany z eschatologią, obnaża przyszłe zmartwychwstanie, patrząc z naszej perspektywy czasowej.

Po pierwsze, trzeba odnotować, że list był sporządzony tuż przez męczeńską śmiercią autora, zatem zmartwychwstanie mogło wydarzyć się w roku 70-tym. Zwróćmy uwagę, że Paweł kilkukrotnie wypunktował rychły powrót Pana w dwóch listach do Tymoteusza, nie wspominając o wszystkich innych.

Nakazuję ci przed Bogiem, który ożywia wszystko, i przed Chrystusem Jezusem, który złożył dobre wyznanie przed Poncjuszem Piłatem; Abyś zachował to przykazanie bez skazy i bez zarzutu aż do objawienia się naszego Pana Jezusa Chrystusa; Które we właściwym czasie ukaże błogosławiony i jedyny Władca, Król królów i Pan panów; Jedyny mający nieśmiertelność i mieszkający w światłości niedostępnej, którego żaden z ludzi nie widział ani widzieć nie może; jemu niech będzie cześć i moc wieczna. Amen. Bogaczom tego świata nakazuj, aby się nie wynosili i nie pokładali nadziei w niepewnym bogactwie, lecz w Bogu żywym, który nam wszystkiego obficie udziela, abyśmy z tego korzystali. Niech innym dobrze czynią, bogacą się w dobre uczynki, chętnie dają i dzielą się z innymi; Gromadząc sobie skarby jako dobry fundament na przyszłość, aby uchwycić się życia wiecznego” 1Tm 6:13-19.

A to wiedz, że w ostatecznych dniach nastaną trudne czasy. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, bezbożni; Bez naturalnej miłości, niedotrzymujący słowa, oszczercy, niepowściągliwi, okrutni, niemiłujący dobrych; Zdrajcy, porywczy, nadęci, miłujący bardziej rozkosze niż Boga; Przybierający pozór pobożności, ale wyrzekający się jej mocy. Takich ludzi unikaj. Z takich bowiem są ci, którzy wkradają się do domów i usidlają naiwne kobietki obciążone grzechami, wiedzione przez rozmaite pożądliwości; Które zawsze się uczą, a nigdy nie mogą dojść do poznania prawdy. Jak Jannes i Jambres sprzeciwiali się Mojżeszowi, tak też oni sprzeciwiają się prawdzie, ludzie o wypaczonym umyśle, odrzuceni jeśli chodzi o wiarę. Lecz daleko nie zajdą, bo ich głupota będzie jawna dla wszystkich, jak to się stało i z tamtymi. (…) Zaklinam cię więc przed Bogiem i Panem Jezusem Chrystusem, który będzie sądził żywych i umarłych w czasie swego przyjścia i swego królestwa; Głoś słowo Boże, nalegaj w porę i nie w porę, upominaj, strofuj i zachęcaj ze wszelką cierpliwością i nauką. Przyjdzie bowiem czas, gdy zdrowej nauki nie zniosą, ale zgromadzą sobie nauczycieli według swoich pożądliwości, ponieważ ich uszy świerzbią. I odwrócą uszy od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. Lecz ty bądź czujny we wszystkim, znoś cierpienia, wykonuj dzieło ewangelisty, w pełni dowódź swojej służby” 2Tm 3:1-9, 4:1-5.

Po drugie, Paweł dzieli z Tymoteuszem pouczenie o czasie zmartwychwstania, a nie formie tego cudownego wydarzenia. Podobnie wykłada to w liście do Tesaloniczan. Zestawiając te dwa listy, apostoł oczywiście wskazuje, że czas jest bardzo bliski, jednak odbiorcy mają wiedzieć, że to konkretnie wyczekiwane zmartwychwstanie przy drugim przyjściu Pana jeszcze nie nastąpiło i żeby nie ulegali fałszywym naukom. Pojawienie się syna zatracenia miało poprzedzić zmartwychwstanie (o tym osobny wpis), ale nie tylko, kazanie Jezusa na górze Oliwnej ukazywało jeszcze kilka innych znaków rozpoznawczych powrotu Pana. Piotr potwierdza to samo, że oczekiwana jutrzenka, dzień Pana, ma wzejść wśród pokolenia chrześcijan, którego był uczestnikiem.

Ponieważ jest rzeczą sprawiedliwą u Boga, żeby odpłacić uciskiem tym, którzy was uciskają; A wam, uciśnionym, dać odpoczynek wraz z nami, gdy z nieba objawi się Pan Jezus z aniołami swojej mocy. (…) Prosimy was, bracia, przez wzgląd na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa i nasze zgromadzenie się przy nim; Abyście nie tak łatwo dali się zachwiać w waszym umyśle i zatrwożyć się ani przez ducha, ani przez mowę, ani przez list rzekomo przez nas pisany, jakoby już nadchodził dzień Chrystusa. Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi. Ten dzień bowiem nie nadejdzie, dopóki najpierw nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia; Który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co się nazywa Bogiem lub co jest przedmiotem czci, tak że zasiądzie w świątyni Boga jako Bóg, podając się za Boga. Czy nie pamiętacie, że jeszcze będąc u was, mówiłem o tym? A teraz wiecie, co przeszkadza, tak że się objawi w swoim czasie. Tajemnica nieprawości bowiem już działa. Tylko że ten, który teraz przeszkadza, będzie przeszkadzał, aż zostanie usunięty z drogi. Wówczas pojawi się ów niegodziwiec, którego Pan zabije duchem swoich ust i zniszczy blaskiem swego przyjścia. Niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów; Wśród całego zwodzenia nieprawości wobec tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, by zostali zbawieni. Dlatego Bóg zsyła im silne omamienie, tak że uwierzą kłamstwu; Aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie niesprawiedliwość” 2Tes 1:6-7, 2:1-12.

Mamy też mocniejsze słowo prorockie, a wy dobrze czynicie, trzymając się go jak lampy, która świeci w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i jutrzenka nie wzejdzie w waszych sercach; To przede wszystkim wiedząc, że żadne proroctwo Pisma nie podlega własnemu wykładowi. Nie z ludzkiej bowiem woli przyniesione zostało kiedyś proroctwo, ale święci Boży ludzie przemawiali prowadzeni przez Ducha Świętego. Byli też fałszywi prorocy wśród ludu, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy potajemnie wprowadzą herezje zatracenia, wypierając się Pana, który ich odkupił, i sprowadzą na siebie rychłą zgubę. Wielu zaś podąży za ich zgubną drogą, a droga prawdy z ich powodu będzie bluźniona. I z chciwości będą wami kupczyć przez zmyślone opowieści. Ich sąd od dawna nie zwleka, a ich zatracenie nie śpi. (…) Nie zwleka Pan ze spełnieniem obietnicy, jak niektórzy uważają, że zwleka, ale okazuje względem nas cierpliwość, nie chcąc, aby ktokolwiek zginął, lecz aby wszyscy doszli do pokuty. A jak złodziej w nocy przyjdzie dzień Pana, w którym niebiosa z wielkim hukiem przeminą, żywioły rozpalone ogniem stopią się, a ziemia i dzieła, które są na niej, spłoną. Skoro to wszystko ma się rozpłynąć, to jakimi wy powinniście być w świętym postępowaniu i pobożności; Oczekując i spiesząc się na przyjście dnia Boga, w którym płonące niebiosa rozpuszczą się, a rozpalone żywioły się roztopią” 2P 1:19-2:3, 3:9-12.

Wszystko, co dotąd przytoczyłem, dostarcza interesującej obserwacji. Mamy mniej więcej połowę lat 60-tych i odstępstwo od wiary lawinowo narasta. Herezja Hymenajska dotycząca zrealizowanego zmartwychwstania przyczynia się do apostazji, „szerzy się jak gangrena„.

Chcąc być nauczycielami prawa, nie rozumiejąc ani tego, co mówią, ani tego, co stanowczo twierdzą. (…) Do nich należą Hymenajos i Aleksander, których oddałem szatanowi, aby nauczyli się nie bluźnić. (…) A Duch otwarcie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odstąpią od wiary, dając posłuch zwodniczym duchom i naukom demonów; Mówiąc kłamstwo w obłudzie, mając napiętnowane sumienie. Zabraniając wstępować w związki małżeńskie, nakazując powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę” 1Tm 1:7, 20, 4:1-3.

A niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: Jeśli nie zostaniecie obrzezani według zwyczaju Mojżesza, nie możecie być zbawieni” Dz 15:1.

O głupi Galaci! Któż was omamił, abyście nie byli posłuszni prawdzie, was, przed których oczami został wymalowany Jezus Chrystus i wśród których ukrzyżowany? Tego tylko chciałbym się od was dowiedzieć: Czy przez uczynki prawa otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie wiary? Tak głupi jesteście? Rozpoczęliście duchem, a teraz kończycie ciałem? Tak wiele cierpieliście na próżno, jeśli rzeczywiście na próżno? Ten więc, który udziela wam Ducha i czyni cuda wśród was, czyni to przez uczynki prawa czy przez słuchanie wiary?” Galacjan 3:1-5

A gdy mówi „nowe”, uznaje pierwsze za przedawnione; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zaniku. (…) W ten sposób Duch Święty pokazuje, że jeszcze nie została objawiona droga do Miejsca Najświętszego, dopóki jeszcze stał pierwszy przybytek” Hbr 8:13, 9:8.

Przyjdą dni, w których z tego, co widzicie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony. (…) A gdy zobaczycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wówczas ci, którzy są w Judei, niech uciekają w góry, a ci, którzy są wewnątrz miasta, niech wyjdą, a ci, którzy są na wsi, niech do niego nie wchodzą. Będą to bowiem dni pomsty, aby się wypełniło wszystko, co jest napisane” Łk 21:6, 20-22.

Miejmy na uwadze, że Hymenajos i Filetos przekonywali chrześcijan o słuszności prawa żydowskiego. Zauważmy, że ci judaizujący nauczyciele głosili przeszłe zmartwychwstanie, ale co to dla nich oznaczało? Że proroctwa się wypełniły i wieczne królestwo nastało. Nastało z nienaruszoną Jerozolimą oraz świątynią, co miało wskazywać, wbrew obietnicom Jezusa, że stare przymierze jest ważne i właściwe. Mamy przykład Galatów, odeszli oni od duchowej przemiany, by wplątać się w stary porządek, w literę prawa, charakteryzujący się cielesnym czczeniem Boga. Niemniej jednak pragnę tu zwrócić uwagę na coś ważniejszego w badanej sprawie, mianowicie przybliżyć podstawy wiary wśród pierwszych chrześcijan wychowanych bezpośrednio przez apostołów. Są one zgoła odmienne od dzisiejszych dogmatów.

Zatem po trzecie, wiadomo, że apostołowie nauczali duchowe zmartwychwstanie w dniu Pańskim. Tym samym zwodziciele mogli łatwiej oszukiwać chrześcijan o już wypełnionej obietnicy zmartwychwstania. Gdyby Hymenajos i Filetos głosili fizyczne, materialne zmartwychwstanie, to niewątpliwie musieliby się natrudzić w przedstawianiu dowodów. Tymczasem nie dysponowali pustymi grobowcami oraz opuszczonymi domami, a nawet całymi wioskami na dowód tego, że wierni byli porwani do nieba. Pierwsi chrześcijanie nie oczekiwali zmartwychwstania ciałem cielesnym, raczej byli pouczeni o połączeniu z Bogiem ciałem duchowym. Przypomnę, Paweł w liście do swojego ucznia wskazywał na błędne nauczanie czasu zmartwychwstania, a nie na jego formę. Gdyby zmartwychwstanie duchowe było błędną koncepcją, to zaiste Paweł dodałby wskazówkę dla Tymoteusza mniej więcej takiej treści: „Bracie, zmartwychwstanie jest doświadczane i weryfikowane materialnie, gdyż zmartwychwstaniemy ciałem cielesnym, dlatego Hymenajos i Filetos są w błędzie”.

Sieje się ciało cielesne, a jest wskrzeszane ciało duchowe. Jest ciało cielesne, jest też ciało duchowe. Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. (…) To zaś mówię, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć królestwa Bożego ani to, co zniszczalne, nie odziedziczy tego, co niezniszczalne” 1Kor 15:44-45, 50.

Zapytany zaś przez faryzeuszy, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie. I nie powiedzą: Oto tu, albo: Oto tam jest. Królestwo Boże bowiem jest wewnątrz was” Łk 17:20-21.

Dlatego nie zniechęcamy się, bo chociaż nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień. Ten bowiem nasz chwilowy i lekki ucisk przynosi nam przeogromną i wieczną wagę chwały; Gdy nie patrzymy na to, co widzialne, lecz na to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, jest doczesne, to zaś, co niewidzialne, jest wieczne. Wiemy bowiem, że jeśli zostanie zniszczony ten namiot naszego ziemskiego mieszkania, to mamy budowlę od Boga, dom nie ręką uczyniony, wieczny w niebiosach” 2Kor 4:16-5:1.

Większość kościołów dziś naucza, że wraz z powrotem Jezusa, wraz ze zmartwychwstaniem nastąpi dosłowny koniec planety Ziemi. Więc po czwarte, gdyby taka eschatologia była prawdą, to Paweł napisałby inaczej: „Drogi Tymoteuszu, Hymenajos i Filetos nie są groźnymi nauczycielami, mylą się tak bardzo, że nikt im nie uwierzy. Przecież niezmiennie chodzimy po tej samej Ziemi, nie umarliśmy śmiercią cielesną, ani nie byliśmy przemienieni, by wejść do królestwa niebieskiego”. Tymczasem Paweł pisał o zagrożeniach związanych z fałszywą nauką zrealizowanego zmartwychwstania. Jak ówcześni chrześcijanie mogli odejść od wiary, skoro Ziemia dosłownie nie przeminęła? Mogli tylko pod warunkiem, jeśli wierzyli, że rzeczywistość nowego przymierza po zmartwychwstaniu zachodzi na poziomie duchowym, a nie poprzez fizyczne zmiany planety. Pragnę zauważyć, że Paweł raczej kontynuował swoją myśl przez analogię z księgi Liczb i napisał nie po raz pierwszy budujące pocieszenie. Trzeba było tylko wytrwać do zmartwychwstania, a kto dążył do doskonałości wiary nauczanej przez Ducha Jezusa, na pewno oddalał się od nieprawości. Próba była trudna, bo apostazja rosła, a prześladowania nasilały się, więc w dniu Pana zapewne niewielu pozostało przy prawdziwej wierze. Ci co głosili fałszywą ewangelię należeli do synagogi szatana, obnażenie ich kłamstw było bliskie.

Oto dam ci ludzi z synagogi szatana, którzy mówią, że są Żydami, a nimi nie są, lecz kłamią. Oto sprawię, że przyjdą i pokłonią się przed twoimi nogami, i poznają, że ja ciebie umiłowałem. Ponieważ zachowałeś słowo mojej cierpliwości, ja też zachowam cię od godziny próby, która przyjdzie na cały świat, aby doświadczyć mieszkańców ziemi. Oto przyjdę wkrótce, trzymaj to, co masz, aby nikt nie wziął twojej korony” Obj 3:9-11.

Mimo to fundament Boży stoi niewzruszony, mając taką pieczęć: Zna Pan tych, którzy należą do niego, oraz: Niech odstąpi od nieprawości każdy, kto wzywa imienia Chrystusa” 2Tm 2:19.

Zebrali się oni przeciw Mojżeszowi i Aaronowi i powiedzieli do nich: Bierzecie zbyt dużo na siebie! Przecież całe to zgromadzenie, wszyscy oni są święci i wśród nich jest Pan. Dlaczego więc wynosicie się ponad zgromadzenie Pana? Gdy Mojżesz to usłyszał, upadł na twarz; I powiedział do Koracha i do całej jego gromady: Jutro rano Pan pokaże, kto jest jego, kto jest święty i może zbliżyć się do niego. Kogo bowiem wybrał, temu pozwoli zbliżyć się do siebie” Lb 16:3-5.

I znaleźć się w nim, nie mając własnej sprawiedliwości, tej, która jest z prawa, ale tę, która jest przez wiarę Chrystusa, to jest sprawiedliwość z Boga przez wiarę; Żeby poznać jego i moc jego zmartwychwstania oraz swój udział w jego cierpieniach, upodabniając się do jego śmierci; Abym jakimkolwiek sposobem dostąpił powstania z martwych. Nie żebym to już osiągnął albo już był doskonały, ale dążę, aby pochwycić to, do czego też zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja o sobie nie myślę, że już pochwyciłem. Lecz jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a zdążając do tego, co przede mną; Biegnę do mety, do nagrody powołania Bożego, które jest z góry w Chrystusie Jezusie. Ilu więc nas jest doskonałych, tak myślmy. A jeśli o czymś inaczej myślicie, i to wam Bóg objawi. Jednak w tym, do czego doszliśmy, postępujmy według jednej miary i to samo myślmy. (…) Niech wasza skromność będzie znana wszystkim ludziom. Pan jest blisko” Flp 3:9-16, 4:5.

Mówię wam, że szybko pomści ich krzywdę. Lecz czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” Łk 18:8.

Podsumowując, Paweł w 2Tm 2:17-18 odnosi się do błędnego nauczania Hymenajosa tylko w kwestii umieszczenia zmartwychwstania na skali czasu, po czym dodaje w kolejnym wersecie o przynależności wiernych u Boga. Nauczanie dokonanego zmartwychwstania przychodziło Filetosowi łatwo, ponieważ podobnie nauczał Jezus i apostołowie.

Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto słucha mego słowa i wierzy temu, który mnie posłał, ma życie wieczne i nie będzie potępiony, ale przeszedł ze śmierci do życia” J 5:24.

Jeśli więc razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie Chrystus zasiada po prawicy Boga” Kol 3:1.

My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci. Kto nie miłuje brata, pozostaje w śmierci” 1J 3:14.

Ale z perspektywy czasu, w którym Hymenajos i Filetos głosili kłamliwą eschatologię, to akurat im brakowało futurystycznego aspektu zmartwychwstania. Dlatego Paweł i inni natchnieni autorzy napominali, że zmartwychwstania jeszcze nie było, ale lada moment miało nastąpić.

Myślcie o tym, co w górze, nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Lecz gdy się Chrystus, nasze życie, ukaże, wtedy i wy razem z nim ukażecie się w chwale. Umartwiajcie więc wasze członki, które są na ziemi: nierząd, nieczystość, namiętność, złe żądze i chciwość, która jest bałwochwalstwem; Z powodu których przychodzi gniew Boży na synów nieposłuszeństwa” Kol 3:2-6.

Patrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi. Dlatego świat nas nie zna, bo jego nie zna. Umiłowani, teraz jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Wiemy jednak, że gdy on się objawi, będziemy podobni do niego, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest. (…) Każdy zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że nadchodzi, i już teraz jest na świecie. Dzieci, wy jesteście z Boga i zwyciężyliście ich, ponieważ ten, który jest w was, jest większy niż ten, który jest na świecie. Oni są ze świata, dlatego mówią o świecie, a świat ich słucha. My jesteśmy z Boga. Kto zna Boga, słucha nas, kto nie jest z Boga, nie słucha nas. Po tym poznajemy ducha prawdy i ducha błędu” 1J 3:1-2, 4:3-6.

To musiało być druzgocące dla Żydów, gdy Rzymianie zniszczyli miasto, a chwalebne dla cierpliwych chrześcijan, że wytrwali i otrzymali w roku 70 świadectwo usunięcia starzejącego się dotąd porządku. Wówczas to stary przybytek został zniszczony, nastał nowy, o czym zapowiedział apostoł w przytoczonym wcześniej drugim liście do Koryntian.

A gdy mówi „nowe”, uznaje pierwsze za przedawnione; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zaniku. (…) W ten sposób Duch Święty pokazuje, że jeszcze nie została objawiona droga do Miejsca Najświętszego, dopóki jeszcze stał pierwszy przybytek. Był on obrazem na tamten czas, a składano w nim dary i ofiary, które nie mogą uczynić doskonałym w sumieniu tego, który pełni służbę Bożą; Która polegała tylko na pokarmach, napojach i różnych obmyciach, i przepisach cielesnych nałożonych aż do czasu naprawy. Lecz Chrystus, gdy przyszedł jako najwyższy kapłan dóbr przyszłych, przez większy i doskonalszy przybytek, nieuczyniony ręką, to jest nienależący do tego budynku” Hbr 8:13, 9:8-11.

Chwała Panu za tak skondensowaną eschatologiczną naukę zawartą zaledwie w dwóch wersetach listu do Tymoteusza, przede wszystkim eksponującą błędy większości kościołów na przestrzeni wieków.