Kult maryjny

Przybliżony czas czytania: 5 minut.

A gdy on to mówił, pewna kobieta spośród zgromadzonych powiedziała do niego donośnym głosem: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś! On zaś odpowiedział: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go” Łk 11:27-28.

pexels-photo-51524.jpeg

Gdy Jezus opowiadał o duchach nieczystych, jedna ze słuchaczek chciała ukazać wyjątkowość Marii. Matka Jezusa jest błogosławiona nie dlatego, że jest bez grzechu, albo równa Bogu – jak wielu sugeruje na podstawie powyższego fragmentu. Status błogosławionej jaki miała, wynikał z wyboru Boga, aby Maria zrodziła Jego Syna (jako cud zapisany w proroctwach) i była w łasce.

Kiedy anioł przyszedł do niej, powiedział: Witaj, obdarowana łaską, Pan jest z tobą. Błogosławiona jesteś między kobietami” Łk 1:28.

Jezus nie zdjął z niej błogosławieństwa, gdyż postąpiłby wbrew woli Ojca (doprowadzając ostatecznie do zaprzeczeń w Biblii). W odpowiedzi podkreślił coś bardziej ważnego. Wskazał ludziom, że nie Maria jest w centrum uwagi, ale zawsze Bóg. Natomiast bałwochwalstwo jest i zawsze było bezwzględnie zakazane.

Kochani, unikajcie wszystkiego, co ma jakikolwiek związek z kultem bożków” 1Kor 10:14 (BSŻ)

Błogosławieni, którzy wypełniają jego przykazania, aby mieli prawo do drzewa życia i aby weszli przez bramy do miasta. Na zewnątrz zaś są psy, czarownicy, rozpustnicy, mordercy, bałwochwalcy i każdy, kto miłuje i czyni kłamstwo” Obj 22:14-15.

Maria została wyróżniona, co nie zmienia faktu, że dla Jezusa, naszego Pana, ważniejsze jest słuchanie i ochrona Słowa Bożego. Podobnie o innych błogosławionych w Pismach, zapisano, dlaczego byli oni bliscy Bogu. To nie są jednak podstawy do formułowania kultu, jakiegokolwiek. Wiemy, że Jezus miłował swoją matkę, ale tylko On był bez grzechu.

Gdy więc Jezus zobaczył matkę i ucznia, którego miłował, stojącego obok, powiedział do swojej matki: Kobieto, oto twój syn. Potem powiedział do ucznia: Oto twoja matka. I od tej godziny uczeń ten wziął ją do siebie” J 19:26-27.

Do tego bowiem jesteście powołani, bo i Chrystus cierpiał za nas, zostawiając nam przykład, abyście szli w jego ślady; Który grzechu nie popełnił, a w jego ustach nie znaleziono podstępu” 1P 2:21-22.

Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga (…) Dlatego, tak jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech – śmierć, tak też na wszystkich ludzi przeszła śmierć, ponieważ wszyscy zgrzeszyli” Rz 3:23, 5:2.

Jeśli ktoś twierdzi, że Maria była bez grzechu, to kłamie. Wszyscy, poza Jezusem, zgrzeszyli.  Tymczasem Maria wielbiła Boga słowami:

Wielbi moja dusza Pana; i rozradował się mój duch w Bogu, moim Zbawicielu; bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy. Oto bowiem wszystkie pokolenia będą mnie odtąd nazywać błogosławioną. Bo uczynił mi wielkie rzeczy ten, który jest mocny, i święte jest jego imię” Łk 1:46-49.

Nie można też na tej podstawie wyciągać wniosków, że należy się modlić do Marii. Ona nie nazwała się pośredniczką. To są nauki niedopuszczalne, gdyż do Boga można modlić się jedynie za pośrednictwem Jezusa.

Teraz zaś nasz kapłan o tyle znakomitszą otrzymał służbę, o ile jest pośrednikiem lepszego przymierza, które zostało oparte na lepszych obietnicach” Hbr 8:6.

Jeden bowiem jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” 1Tm 2:5.

W Nowym Testamencie nie odnajdziemy wzmianki, jakoby Jezus lub uczniowie głosili naukę boskości, pośrednictwa, wstawiennictwa lub bezgrzeszności Marii.

Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je” Łk. 8:21.

Modlący się do Marii bronią kult maryjny opierając się na dwunastym rozdziale księgi Objawienia, dwóch pierwszych wersetach. Kłopot w tym, że dalsza lektura tego rozdziału nie pasuje do wydarzeń mających związek z Marią. Całość przedstawia raczej żydowski świat (dwanaście plemion) oczekujący na Mesjasza, by potem zaznaczyć eschatologiczny wymiar Objawienia.

I ukazał się wielki cud na niebie: Kobieta ubrana w słońce i księżyc pod jej nogami, a na jej głowie korona z dwunastu gwiazd. A była brzemienna i krzyczała w bólach porodowych i w mękach rodzenia. (…) A gdy smok zobaczył, że został zrzucony na ziemię, zaczął prześladować kobietę, która urodziła mężczyznę. I dano kobiecie dwa skrzydła wielkiego orła, aby poleciała na pustynię, na swoje miejsce, gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu, z dala od węża. I wyrzucił wąż ze swojej paszczy za kobietą wodę jak rzekę, aby ją rzeka porwała. Lecz ziemia przyszła kobiecie z pomocą i otworzyła ziemia swą gardziel, i pochłonęła rzekę, którą smok wyrzucił ze swojej paszczy. I rozgniewał się smok na kobietę, i odszedł, aby walczyć z resztą jej potomstwa, z tymi, którzy zachowują przykazania Boga i mają świadectwo Jezusa Chrystusa” Obj 12:1-2, 13-17.

I nawet jeśli założyć, że to jest prezentacja matki Jezusa, to nie ma w niej przesłanek do kultu maryjnego. Z Pisma nie wynika, by Marii oddawać chwałę, cześć należną tylko Bogu Ojcu i Synowi Bożemu. Ona niewątpliwie jest błogosławiona, została wybrana przez Boga. Chwała Panu za ten plan, nie Marii.

A Królowi wieków, nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, jedynemu mądremu Bogu niech będzie cześć i chwała na wieki wieków. Amen” 1Tm 1:17.

Otrzymał on bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy doszedł go taki głos od wspaniałej chwały: To jest mój umiłowany Syn, w którym mam upodobanie” 2P 1:17.

Czy trzeba kreować dodatkowe bożki, aby rozmawiać z Ojcem i Synem? Całkiem słuszna wiara, iż Maria jest zbawiona, nie czynią z niej obiektu modlitwy. Biblia zaprzecza kultom, gdyż są fałszywe, wypaczają obraz Boga i Jego objawienia. Zapamiętaj podstawową relację, jesteś tylko ty oraz Bóg Ojciec i Jezus Chrystus! Tylko Oni mają moc zmieniać serca za sprawą swego Ducha. To grzech czynić Boga niezdolnym do podjęcia relacji. On jest miłością. Tak, Jego majestat może przytłaczać, ale On nie chce byś się chował za Marią lub innym pośrednikami (domniemani patronami i świętymi).

To, co widzieliśmy i słyszeliśmy, to wam zwiastujemy, abyście i wy mieli z nami społeczność, a nasza społeczność to społeczność z Ojcem i z jego Synem, Jezusem Chrystusem” 1J 1:3.